Agra - relacja

01.02.2010

Pociąg znowu wyjeżdża punktualnie, co nas bardzo cieszy, bo nie musimy czekać na dworcu zapełnionym tak, że nie da się szpilki wcisnąć. Jedziemy AC3, jakoś nie mamy ochoty na sleepera, o którym sami lokalni ironicznie mówią: "No, no, no, it’s AWFUL" W przedziale przez kilka godzin jesteśmy sami, a potem dosiadają się do nas Hindusi, którzy dopiero co się poznawszy, już prowadzą zaciekłe dyskusje. Można odnieść wrażenie patrząc z boku, że to najlepsi kumple od wielu lat. Jeden rozkłada się na łóżku opierając się nogami o innego, a tamten kładzie mu z kolei rękę na kolanie, bo tak mu się wygodniej siedzi i rozmawia - przyjaciele pełną gębą:)

Przyjeżdżamy późnym popołudniem. Im cieplej, tym więcej komarów. Zaczepia nas spokojny, nienachalny (niespotykane w Indiach) autoriksiarz ze świetnym akcentem, którego akcent przy wypowiadaniu "Taj Mahaaal" wspominamy do dzisiaj:) Od razu rzuca niewygórowaną cenę, więc nie targujemy się (chyba po raz pierwszy) i prosimy, by zawiózł nas do hotelu "Tourist Guest House", który znaleźliśmy z Lonely Planet.. Hotel jest bardzo ładny, zadbany, z pięknym ogrodem, w którym jest mała restauracja, a pokoje też niczego sobie. Dzień dobiega ku końcowi, więc jedziemy tylko na dworzec autobusowy kupić bilet do Jaipuru na za 2dni, bo na pociąg nie było już wolnych miejsc, nawet w sleeperze. Wcześnie idziemy spać, by wypoczęci ruszyć wczesnym rankiem na Taj Mahal.

02.02.2010

Po 7 rano ruszamy na ulicę Taj Ganj, która prowadzi do Taj Mahal. Gdy wchodzimy przez bramę do kompleksu zabytkowego z oddali zza kolejnej bramy widzę mój wymarzony Taj. Ponieważ czekałam na to wiele lat, od kiedy byłam małą dziewczynką, która powiesiła na ścianie zdjęcie Taj Mahal, z nadzieją, że je kiedyś zobaczę, teraz odwlekałam tę przyjemność. Przysiadłam na chwilę, jeszcze raz wczytałam się w historię, znając ją już prawie na wylot i przygotowywałam się na zobaczenie mauzoleum. I kiedy w końcu wstałam, przekroczyłam próg bramy i zobaczyłam to monumentalne zjawisko, to było dokładnie takie jakie sobie wymarzyłam. Nie lepsze i nie gorsze, dokładnie takie jakie sobie wyśniłam. I pomyślałam wtedy, że marzenia się spełniają, może nie od razu, może za kilka lat, ale trzeba być cierpliwym i o nich pamiętać.

Po 3godzinach zwiedzania Taj Mahal, wybieramy się na Taj Ganj w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Znajdujemy rodzinną knajpkę, w której W KOŃCU mogliśmy dostać ...MIĘSO! Podali go jak kot napłakał, ale jest to najsmaczniejsze jedzenie jakie jedliśmy w Indiach, i zdecydowanie najlepszy Butter Naan(mniam). Nieważne, że knajpka nie jest zbyt schludna, że mały chłopiec gotowy jest nam wyczyścić stół ścierą, którą przed chwilą zmywał podłogę, że tuż obok nas leży zawszawiony pies. To wszystko nieważne- jedzenie jest pyszne i z mięsem. A obsługa jedną z lepszych, z jaką mieliśmy do czynienia.

Potem ruszamy do Czerwonego Fortu, wokół którego też jest osnuta romantyczna i smutna historia: tam uwięziony został cesarz Shachdżahan, który wybudował dla swojej zmarłej małżonki Taj Mahal. Został tam uwięziony przez swojego syna, Aurangzeba i osadzony w wieżyczce, z której miał widok na grobowiec swojej żony...Tam zmarł w 1666 roku. Hindusi interesują się nami, co nie dziwne- my przecież też interesujemy się nimi. Dla nas nieustająco egzotyczną atrakcją są piękne Hinduski ubrane w sarongi lub muzułmanki w burkach, a dla nich my- krótko obcięta blondynka i wysoki biały mężczyzna.

Po Czerwonym Forcie wybieramy się rikszą do Baby Taj Mahal - miniatury sławnego mauzoleum, a stamtąd nad rzekę Jamunę, zza której mamy kolejny przepiękny widok na Taj Mahal, tym razem od innej strony. A kiedy już zapada zmierzch, idziemy na zimną colę na dach jednego z hoteli na Taj Ganju i ostatni raz rozkoszujemy się widokiem najpiękniejszego na świecie mauzoleum, które w ciemnościach robi się czarne i powoli niknie nam z oczu wtapiając się w otaczającą nas zewsząd noc. Dobranoc Taj Mahal, może jeszcze kiedyś...

Agra relacja, Taj Mahal, Baby Taj Mahal, Rzeka Yamuna, Agra noclegi, Czerwony Fort

  • Taj Ganj - w drodze do Taj Mahal
  • Taj Ganj
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Taj Mahal
  • Koza na Taj Ganj
  • Druga koza na Taj Ganj
  • Indie - mnisi
  • Bartek Sobczka - jak gwiazda filmowa
  • Czerwony Fort - Agra
  • Czerwony Fort - Agra
  • Czerwony Fort - Agra
  • Taj Mahal
  • Czerwony Fort - Agra
  • Czerwony Fort - Agra
  • Rzeka Yamuna
  • Czerwony Fort - Agra
  • Czerwony Fort i Taj Mahal
  • Hinduski chłopiec
  • Hinduska rodzina
  • Hinduska rodzina
  • Indie - odpoczynek
  • Baby Taj Mahal
  • Baby Taj Mahal
  • Rzeka Yamuna
  • Rzeka Yamuna
  • Rzeka Yamuna
  • Baby Taj Mahal
  • Baby Taj Mahal
  • agra_02
  • Taj Mahal nad rzeką Yamuna
  • Agra uliczny market
  • Baby Taj Mahal
Kopiowanie i używanie elementów użytych na tej stronie bez zgody autora jest zabronione.