W drodzę na plażę
Masajowie sprzedający wycieczkę na wielbłądach
Masajowie sprzedający pamiątki
Lokalny mężczyzna sprzedający przejażdżkę na wielbłądach
Relaks na plaży
Masajski wojownik prezentujący się w całej swojej okazałości

DIANI

GDZIE KOBIETY POSZUKUJĄ MIŁOŚCI, A MĘŻCZYŹNI ZAROBKU

Dojeżdżamy do okolic Diani, stamtąd panowie na motorach wiozą nas do Diani Beach. Znajdujemy piękny apartament, z basenem i małpami podkradającymi wszystko, co można ukraść.

Diani Beach to miejsce, gdzie Ulrich Seidl kręcił swój film o seks-turystyce "Raj: Miłość". Będąc na plaży można zobaczyć mnóstwo Kenijczyków i mieszkańców Zanzibaru, którzy na rozmaite sposoby starają się zarobić na życie. Są sprzedawcy pamiątek lub wycieczek, którzy też uwodzą kobiety; są też beachboysi, którzy prężą się, popisując swoją muskulaturą, że-niby-tylko-trenują-piłkę-nożną-lub-robią-pompki. To oni mają największe szanse na zdobycie kochanki. Widzimy starsze kobiety siedzące na ręczniczku plażowym z Masajami. Rozmawiamy o tym temacie ze sprzedawcami pamiątek. Mówią bez ogródek, że uwiedzenie starszej kobiety, to bardzo dobry zarobek, z którego czerpie nie tylko kochanek, ale też jego dzieci i żona, która to akceptuje (prawo muzułmańskie- dozwolone jest posiadanie kilku żon, z tego faktu i z biedy wynika akceptacja seks-turystyki w Kenii). Mówią też, że z beachboysami nie mają zazwyczaj szans.

Nie chcę osądzać tych kobiet, które w taki sposób poszukują bliskości, miłości i akceptacji. Nie chcę osądzać tych mężczyzn, którzy w taki sposób zarabiają na życie. Z tego, co udało nam się dowiedzieć, nie chodzi tu jedynie o seks, czasem, nawet w ogóle seks w tej relacji nie jest istotny. Mężczyzna za dotrzymanie towarzystwa kobiecie, bycie z nią, rozmowę, czułość jest wynagradzany dobrym obiadem, pieniędzmi, rzeczami. Zupełnie inne uczucia towarzyszą mi, gdy przechodzę pod Mariotem w Warszawie i widzę prostytutki, do których nieśmiało zagadują mężczyźni lub gdy jadę przez Magdalenkę i widzę zatrzymujących się kierowców, by zrobić to gdzieś w ukryciu i raz-dwa. To wszystko po to, by na chwilę ulżyć swojej fizyczności i dlatego moim zdaniem jest tematem podszytym innego ciężaru ładunkiem moralnym.

Kopiowanie i używanie elementów użytych na tej stronie bez zgody autora jest zabronione.